Avast! To popularny program antywirusowy, dystrybuowany na licencji freeware (w przypadku wersji home). W ostatnim czasie producenci tego czeskiego oprogramowania zaliczyli poważną wpadkę.

Aktualizacja sygnatur wirusowych Avasta, opublikowana w zeszły czwartek (03.12.2009r.), zapoczątkowała u wielu użytkowników lawinę fałszywych alarmów. Wadliwe sygnatury (091203-0) spowodowały zaklasyfikowanie wielu popularnych programów (oprogramowania firmy Adobe, sterowników dźwiękowych Realtek i innych popularnych aplikacji) jako trojana Win32:Delf-MZG lub Win32:Zbot-MKK. Fałszywe wykrycia spowodowały w konsekwencji masowe przenoszenie do kwarantanny wielu prawidłowych programów.

Producenci programu antywirusowego opublikowali na swym blogu oraz forum przeprosiny, jak i wskazówki dotyczące rozwiązania problemu. Oficjalny komunikat podaje jako przyczynę całego zamieszania błąd ludzki. Po kilku godzinach od incydentu, kolejna aktualizacja sygnatur (091203-1) przywróciła prawidłową pracę Avasta.

Na koniec warto przypomnieć, że w tym roku dochodziło już do podobnych incydentów z udziałem komercyjnego oprogramowania antywirusowego. W sierpniu (12.08.2009 r.) świat obiegła wiadomość, że aktualizacja sygnatur (33.3.7051) programu antywirusowego Computer Associates’ (CA) eTrust Threat Manager powoduje lawinę fałszywych alarmów. Z kolei w piątek, 3. lipca br. praca tysięcy systemów komputerowych została zaburzona po tym jak działający w nich program McAfee VirusScan Enterprise 8.0 zaktualizował swe sygnatury do wersji 5664.

Artykuł pochodzi z serwisu HARD CORE SECURITY LAB.

Wiadomość pochodzi z portalu OSnews.pl

Sprawdź Także Następujące Wpisy:

Najaktywniejsze Wpisy: