Zgodnie z prawem Moore’a, co pewien czas liczba tranzystorów w układzie scalonym ulega podwojeniu. Rozwój sprzętu i jego miniaturyzacja pozwala na wyprodukowanie urządzeń, które wcześniej znaliśmy tylko z filmów Science Fiction. Może się okazać, że za 15 lat, obecne wynalazki z kina SF będą ogólnodostępne dla ówczesnych ludzi. Ostatnio miałem przyjemność pisać o cyfrowej (r)ewolucji książek, od momentu napisania tego wpisu minął bardzo krótki okres czasu, jednak producenci wykonali już kolejny krok by przybliżyć tę technologię zwykłym ludziom – obniżając znacznie ceny czytników. Jakie jeszcze wynalazki pojawią się w najbliższej przyszłości w powszechnym użyciu?

Zanim jednak rozpocznę właściwą część wpisu pozwolę sobie napisać kilka zdań o eCzytnikach. Dwa tygodnie temu księgarnia Barnes&Noble, która jest producentem czytnika Nook postanowiła obniżyć cenę urządzenia z 259 dolarów na 199 dolarów. Śladem Nooka poszedł też jego główny konkurent – Kindle od Amazonu, obniżając cenę z 259 dolarów na 189 dolarów. Nook miał jednak jeszcze jednego asa w rękawie: ogłosił wprowadzenie nowej wersji czytnika, która będzie posiadać tylko moduł WiFi (wersja za 199 dolarów posiada dodatkowo moduł 3G). Jego cenę ustalono na 149 dolarów, co w przeliczeniu na polską walutę daje około 500zł.

Same urządzenia to nie wszystko, ważny jest też dostęp do książek. W zeszłym tygodniu, jedna z największych światowych księgarni z elektronicznymi książkami postanowiła rozwinąć listę wspieranych platform o urządzenia działające pod kontrolą systemu Android, z którego korzysta między innymi Nook. Jest to kolejny krok w digitalizacji książek: jedna z największych księgarni nakreśliła swój model biznesowy, którym jest głównie sprzedaż książek, nie zaś urządzeń do ich odczytywania.


Wracając do tematu: słyszeliście kiedyś o rzeczywistości rozszerzonej (ang. Augmented Reality)? Wbrew pozorom ta technologia jest łatwo dostępna, o czym się sam niedawno przekonałem. O co w tym chodzi i jakie daje możliwości?

Jak sama nazwa wskazuje, rzeczywistość rozszerzona jest połączeniem świata rzeczywistego z elementami generowanymi komputerowo np. poprzez kamerę lub projektor. Swoje zastosowanie może znaleźć między innymi w rozrywce, reklamie, wojsku czy medycynie.

Niedawno Microsoft zaprezentował nowy kontroler do swojej konsoli Xbox – Kinect. Jest to nic innego jak kamera, która śledzi ruch użytkownika. W swoim działaniu Kinect bardzo przypomina właśnie rzeczywistość rozszerzoną:

Z rzeczywistością rozszerzoną możecie też się spotkać w różnych grach na iPhone’a lub Androida, jak ta poniżej:

Przejdźmy teraz do części praktycznej dzisiejszego wpisu – sami spróbujcie zabawy z rzeczywistością rozszerzoną! Jeśli masz przy sobie drukarkę i kamerę internetową (najlepiej zewnętrzną – taką wbudowaną w netbooku ciężko manipulować), to możesz się trochę pobawić. Na początku musisz wydrukować “planszę”, na której będzie się generował obiekt. Plansza do poniższej animacji jest dostępna tutaj. Jeśli posiadasz już wydruk, to przejdź na stronę Boffswana.com i skorzystaj z aplikacji flashowej.

Jeśli wszystko dobrze zrobiłeś, powinieneś zobaczyć coś jak na tym filmiku. Zainteresowałeś się Rzeczywistością rozszerzoną? Świetnie! Na stronie Boffswana znajdziesz dużo materiału do zabawy.

Źródło: Cyfrowa (r)ewolucja cz.2 (OSnews.pl)

Popularity: 1%

Sprawdź Także Następujące Wpisy:

Najaktywniejsze Wpisy: